Dzieciaki

Kampinos na rowerze z dziećmi – weekend w Stajni Dorado.

Kampinoski Park Narodowy daje pełne spektrum rowerowych możliwości nie tylko dorosłym cyklistom, ale również dzieciom. Dosłownie rzut beretem od Warszawy mamy do dyspozycji setki kilometrów szlaków rowerowych wiodących pośród przepięknych, leśnych krajobrazów. W zeszłym roku postanowiliśmy wykorzystać jeden z weekendów i wybraliśmy się z przyjaciółmi do Stajni Dorado. Poza rowerowym bakcylem, nasze dzieciaki wkręciły się również w konie, więc postanowiliśmy upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i już na wstępie warto wspomnieć, że nie była to nasza ostatnia wizyta w Dorado, gdzie czuliśmy się wyśmienicie, spędziliśmy aktywnie czas, a dzieciaki poznały się z konikami i nie chciały za żadne skarby wracać do domu. My w sumie też moglibyśmy zostać kilka dni dłużej:)

Jedziemy do Stajni Dorado?

Pomysł padł w ciągu tygodnia, szukamy miejscówki w pobliżu Warszawy, żeby szybko dojechać i efektywnie wykorzystać weekend. Pojeździmy na rowerach i konikach, odsapniemy od miejskiego zgiełku, tak, tego było nam trzeba. Zdecydowaliśmy się na Stajnię Dorado ponieważ tam akurat było wolne miejsce i wszyscy (6 dorosłych i 6 dzieci) zmieściliśmy się w jednym, dużym pomieszczeniu z antresolą, kącikiem kuchennym, łazienką i toaletą. Warunki nam akurat odpowiadały i nie mogliśmy narzekać bo każdy spał we własnym łóżku.

Jest to miejsce z duszą i widać to dosłownie wszędzie: obrazy, zegary i mnóstwo detali robiących wyjątkowy klimat. Poza tym zależało nam na wyżywieniu i w Dorado jest możliwość wykupienia posiłków, które są przepyszne, przygotowywane przez miejscową Panią, która gotuje same znakomitości. Polecam tę opcję również dlatego, że w okolicy nie ma za bardzo gdzie zjeść, a sianem raczej trudno zapełnić żołądki, no ale dla chcącego, nic trudnego:)

Sama stajnia to przede wszystkim wspaniałe, zadbane konie. Naprawdę widać ogrom pracy i serca wkładanego w pielęgnację i utrzymanie zwierząt. Samych koni jest sporo, młode i te starsze oraz zwierzęta cieszące się już spokojną starością. Fajnie, że można wziąć suchy chleb dla konia (syn nie zjadł całego:)) i nakarmić zwierzaki pasące się na okolicznych łąkach, położonych tuż pod wiślanymi wałami. Wiosną to miejsce wygląda obłędnie: konie, czaple, ptaki łowne, pełnia fauny i flory w rozkwicie.

Na miejscu widać dokładnie, że owa praca nigdy się nie kończy, ale Pan Robert daje z siebie wszystko. Co to jest w ogóle za persona, z werwą, dowcipem, taka dobra dusza tego miejsca. Z niczym nie ma problemu, wszystko da się załatwić i ogarnąć. Po prostu świetny gość. Młodsze dzieciaki mogą skorzystać z oprowadzanek prowadzonych przez sympatyczne panie instruktorki. Zabawa z elementami poznawczymi i trochę gimnastyki na koniku w miłym towarzystwie spodoba się nawet wybrednym gościom:)

Koniki ujarzmione, okolica przespacerowana, czas na rowerową przygodę. Będąc w Dorado nie musieliśmy się specjalnie wysilać i szukać określonych szlaków. Plan był taki, żeby pokręcić trochę po lasach, zrobić średnią pętelkę przy wsparciu map gugle i przede wszystkim pooddychać świeżym powietrzem, nacieszyć się naturą budzącą się do życia. Wjechaliśmy zatem do Kampinosu od strony miejscowości Nowiny i od razu zrobiło się baaaardzo przyjemnie.

W takim miejscu człowiek nabiera ochoty do życia, ładuje baterie na długie dni, a endorfiny chyba same nie wiedzą co się dzieje:) Rowerowy sztos!

Jest tylko jedna rzecz, która sprawia, że w Kampinosie chwilami możemy napotkać drobne trudności: piaszczyste podłoże. Faktycznie w kilku miejscach musieliśmy prowadzić rowery, a czasem nawet nieść rowery naszych dzieciaków. Dziś jesteśmy już wyposażeni w lekkie rowery dla dzieci KUbikes, które ważą tyle co nic, ale wtedy faktycznie musieliśmy dźwigać ciężary i sprawdzić wytrzymałość własnych pleców. Nie ma tego złego, czasami trzeba pomóc dzieciakom, aby sprawnie przebrnąć przez nieoczekiwane trudności. W sumie przejechaliśmy kilkanaście kilometrów robiąc przystanki na uzupełnienie płynów, małe gastro lub coś słodkiego na poprawę humorów naszej małej drużyny.

Kampinos to świetne miejsce na rowerowe wojaże również z dziećmi. Warto jednak być gdzieś na miejscu i mieć możliwość noclegu, aby z marszu nie wracać do miasta. Również pod tym względem Stajnia Dorado sprawdza się znakomicie i polecamy to miejsce z pełnym przekonaniem, tak samo jak rowerowy Kampinos:)

PS. koniecznie zabierzcie ze sobą kalosze!!!

Szlaki rowerowe i piesze w Kampinoskim Parku Narodowym znajdziecie tu https://kampinoski.eu/mapa-szlakow

Jestem aktywnym rowerowym Tatą, żyję każdym dniem i doceniam to co mam i cieszę się z małych rzeczy. Chcę aby dzieciaki miały najlepsze możliwe dzieciństwo, pełne aktywności fizycznej, aktywnego poznawania świata bez telefonów, tabletów i social media. Pracuję nad tym każdego dnia. Poza tym założyłem z przyjacielem serwis rowerowy i promujemy lekkie rowery dla dzieci bo sprzęt robi niesamowitą różnicę. Uwielbiam rower i uważam, że aktywność fizyczna poprawia nasz komfort fizyczny i psychiczny i mam nadzieję, że miło się Wam czyta moje wpisy:)

Leave a Reply

%d bloggers like this: