Dzieciaki

Nauka jazdy na rowerze, od czego zacząć i jaki rower wybrać?

W tym artykule postaram się Wam pomóc odpowiedzieć na powyższe pytanie i ułatwić dokonanie odpowiedniego wyboru roweru dla Waszej pociechy, ponieważ temat z pozoru prosty, wcale do takich nie należy i jest kilka aspektów, na które koniecznie powinniście zwrócić uwagę. Miłej lektury!

Rower dla 3-latka

Będzie to zapewne pierwszy rower, na którym Wasza pociecha będzie uczyć się jeździć samodzielnie. Wybór na rynku jest spory i na pewno warto zainwestować w lekki rower dla dzieci, ponieważ dzięki niemu wszystko będzie łatwiejsze i nie mówimy tu o samym pedałowaniu. Miejmy świadomość, że pierwszy rower to też pierwsze wywrotki, pierwsze pokonywanie nierówności, pierwsze podnoszenie, przenoszenie, wstawanie i wypełzanie spod roweru, podjeżdżanie pod wzniesienia i zjeżdżanie z górki. Dlatego tak ważne jest, aby już 3-latek był w stanie poradzić sobie samemu (to możliwe) z wszelkimi przeciwnościami losu i nie zrazić się na początku do roweru. Niech to będzie łatwe i przyjemne. Warto też mieć świadomość, że taki rower będziemy czasami musieli sami ponieść, więc zamiast 10kg zdecydowanie lepiej wybrać ten o połowę lżejszy. Inwestycja się zdecydowanie opłaca, spróbujcie choć jeden raz, aby się przekonać, ile znaczy lekki rower dla dzieci. Według mnie optymalnym wyborem jest KUbikes 16S ze względu na super niską wagę, wyprofilowaną ramę dla najmłodszych oraz koła 16-calowe. Więcej na temat tego roweru znajdziecie w tym wpisie https://blog.bajkids.pl/2022/02/14/kubikes-16s-lekki-rower-dla-dzieci-juz-od-25-lat/.

Nie każdy 3-latek od ręki wsiądzie i pojedzie w siną dal, choć bardzo często dzieci, które wcześniej zdobywały pierwsze szlify na rowerkach biegowych, pojadą z marszu samodzielnie. Balans ciała to podstawa w nauce jazdy, więc dzieciaki, które wcześniej śmigały na biegówce lub hulajnodze będą miały zdecydowanie łatwiej.

Zapomnijcie o bocznych kółkach bo to jest relikt, który działa niestety odwrotnie od zamierzonego celu. Może i dziecko uczy się kręcić korbą (to jest akurat banalnie proste i nie wymaga specjalnego akapitu i godzin nauki), ale balans ciała jest całkowicie zaburzony. Przecież z bocznymi kółkami dziecko wychyla się nie w tę stronę i gdyby w taki sam sposób jechało bez nich, upadek byłby murowany już na pierwszym zakręcie. Zamiast tego przyda się kijek lub długa chusta do asekurowania malucha i wzmożona aktywność fizyczna rodzica bo trzeba się trochę nabiegać:)

Biegamy i wołamy „patrz do przodu”:)

Do nauki jazdy najlepiej wybrać boisko lub bieżnię wyłożoną wykładziną. Przydadzą się też kask i rękawiczki rowerowe, bo dzięki nim unikniemy obtarć i nasze dzieci będą w pełni bezpieczne. Kask powinien być dobrze zapięty pod samą szyją i równie dobrze trzymać się głowy. Równie ważny jest sam nawyk jazdy w kasku, a rodzice powinni w tym aspekcie świecić przykładem. Jesteśmy naśladowani, więc proszę bez wymówek. Chrońmy głowy naszych dzieci i niech kask będzie naprawdę dobrze zapięty.

Z doświadczenia wiemy, że dzieciaki najchętniej uczą się w grupie, więc warto zaprosić do wspólnej nauki większe grono starszaków, które już potrafią pedałować. Wspólna zabawa pomoże naszemu maluchowi i powinna działać motywująco. No właśnie, nauka i motywacja też powinny iść w parze, a, jak powszechnie wiadomo, dzieci najwięcej chłoną naśladując swoich rodziców. Nic nie stoi przecież na przeszkodzie abyście sami zabrali swoje rowery i również zrobili parę rundek dookoła boiska:)

Jeszcze kilka chwil i można puścić kijek

Pomocny będzie również „kijek” do asekuracji malucha i tutaj trzeba się na początku trochę nabiegać. Pamiętajmy, że im szybciej maluch jedzie, tym łatwiej jest utrzymać równowagę, więc nie bójmy się prędkości. Przy naszej asekuracji dziecko będzie w pełni bezpieczne. Warto się rozpędzić i obserwować, z każdym kolejnym kółkiem starajmy się za każdym razem częściej odpuszczać asekurację, aż do momentu, w którym maluch pojedzie sam przed siebie:)

Na pewno nie polecamy bocznych kółek, które wprawdzie wydają się być pomocne, ale zaburzają czucie roweru i negatywnie wpływają na balans ciała, czyli najważniejszy aspekt podczas nauki jazdy malucha. Dobrym rozwiązaniem może być np. długa chusta, którą możemy opleść malucha i asekurować w razie potrzeby. Niemniej na samym początku zapewne będziemy biegać i używać podstawowej komendy „patrz przed siebie/do przodu”. Dzieciaki mają tendencję do patrzenia na boki, pod nogi, do tyłu i wtedy łatwo stracić równowagę, więc na początku patrzymy tylko przed siebie.

Na koniec pozostaje nauka ruszania i hamowania. Przy ruszaniu jedna stopa opiera się o ziemię, a druga mocno naciska na pedał ustawiony w poziomie. Kilka prób powinno wystarczyć, a jeśli nie, to spokojnie, możemy na początku pomagać dziecku przy ruszaniu. Hamowanie wymaga sporo uwagi i informacji z naszej strony. Nie jest łatwo koordynować kilka rzeczy na raz, więc na początku będziemy zapewne musieli trochę pokrzyczeć, coś w stylu „haaamuj!”, „stoop!”, „hamuuuulec!”

Dobry rower dla dzieci ma dwa hamulce (przedni i tylny) oraz regulowane klamki umożliwiające ich dopasowanie do małych rączek dziecka (można je ustawić naprawdę blisko kierownicy). Przedni hamulec dobrze jest ustawić ciut luźniej, aby hamowanie było płynne, natomiast tylny powinien być dość sztywny i hamować natychmiast. Koordynacja kilku czynności zajmie nam na pewno trochę czasu, ale z doświadczenia wiemy, że najlepiej uczymy się w praktyce. Trening czyni mistrza!:)

Na koniec jeszcze jedna uwaga, jak już nauczymy dziecko jeździć, kontynuujmy rowerową przygodę i dbajmy o rozwój psychofizyczny naszych dzieci. Rower to wspaniała wspólna przygoda i poznawanie świata z innej perspektywy. Niezależność, moc endorfin i frajda będą nam towarzyszyć zawsze, a przy okazji zwiedzimy wiele miejsc wcześniej niedostępnych, poznamy ciekawe zakamarki oraz ludzi z pasją. Bo rower to jest power!

Mam nadzieję, że tych kilka wskazówek okaże się dla Was pomocne i ułatwi pierwsze kroki na rowerze. Jeśli szukacie sprawdzonego rozwiązania, polecamy lekkie rowery dla dzieci KUbikes. Modele 16S dla najmłodszych dzieci w wieku już od 2,5 lat.

Z kodem „rowerowedzieciaki” otrzymacie 3% zniżki na wszystkie rowery na stronie https://bajkids.pl

PS. po jakimś czasie, Wasze rowerowe wycieczki mogą wyglądać mniej więcej tak:)

Jestem aktywnym rowerowym Tatą, żyję każdym dniem i doceniam to co mam i cieszę się z małych rzeczy. Chcę aby dzieciaki miały najlepsze możliwe dzieciństwo, pełne aktywności fizycznej, aktywnego poznawania świata bez telefonów, tabletów i social media. Pracuję nad tym każdego dnia. Poza tym założyłem z przyjacielem serwis rowerowy i promujemy lekkie rowery dla dzieci bo sprzęt robi niesamowitą różnicę. Uwielbiam rower i uważam, że aktywność fizyczna poprawia nasz komfort fizyczny i psychiczny i mam nadzieję, że miło się Wam czyta moje wpisy:)

Leave a Reply

%d bloggers like this: